środa, 19 listopada 2014

Konkurs - Dziecko w Dżungli, Canpol Babies.

Dziś mam dla Was niespodziankę. Konkurs z nielada piękną i jakże dziką nagrodą ufundowaną przez Canpol Babies, a to wszystko dzięki programowi pod hasłem Blogosfera.
Nagrodą w konkursie jest ta oto piękna mata Dżungla,

 dlatego zapraszam wszytkie Mamusie maluszków, a także te z brzuszkami i te planujące dziecko do wzięcia udziału w Naszym równie dżunglowym i dzikim konkursie. Bo jak wiadomo, czasami we własnym domu czujemy się jak w dżungli. Pamiętacie, że na fotografii może się również znaleźć praca plastyczna, wszystko zależy od Waszych pomysłów i możliwości. Temat konkursu to Dziecko w świecie dżungli. Wierzę w Waszą pomysłowość i do dzieła :)

Regulamin Konkursu fotograficznego 
pod tytułem "Dziecko w dżungli"

1. Organizatorem konkursu jest Mama Doskonałka czyli prowadząca bloga Świat Doskonałka. 

2. Sponsorem wspaniałej nagrody jest firma Canpol Babies

3. Konkurs organizowany jest na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. Czas trwania Konkursu od 19.11.2014 godzina 0:01 do 03.12.2014 do godziny 23:59
Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym ani loterią promocyjną, których wynik zależy od przypadku (przeprowadzenie losowania) w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dziennik Ustaw z 2009 r., Nr 201 poz. 1540).

4. Uczestnikiem Konkursu może być każda osoba fizyczna, która: posiada miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zaakceptowała postanowienia Regulaminu, jest osobą pełnoletnią i posiada pełną zdolność do czynności prawnych

5. Zadaniem Uczestnika będzie przesłanie zdjęcia na temat "Dziecko w dżungli":
na adres swiat.doskonalka@gmail.com w treści wiadomości piszemy:
*swoje dane tj imię i nazwisko wiek dziecka lub datę planowanego porodu. (opcja dla tych, którzy nie chcą publikować swoich zdjęć, jednak muszą mieć na uwadze, że jeśli ich zdjęcie zostanie wybrane, będzie one opublikowane przeze mnie na blogu, lub fp)
@ dodajemy zdjęcie pod postem konkursowy, 
@ zamieszczamy zdjęcie na fp pod wpisem konkurowy,

Będzie nam również miło jeśli polubisz nasz profil i profil sponsora nagrody na FB, jednak to nie jest warunek konieczny. 


6. Uczestnicy mogą przesyłać zdjęcia do 03.12.2014 roku do godziny 23:59 Prace przesłane później nie będą brane pod uwagę.


7. Każdy uczestnik może zgłosić po jednym zdjęciu. 

8. Zgłoszenia niekompletne, niespełniające wymogów określonych w niniejszym Regulaminie będą uznawane za nieważne i nie będą brały udziału w Konkursie.

9.Nagrodą w konkursie jest 1 mata edukacyjna „Dżungla” firmy Capol Babies, otrzyma ją zgłoszenie uznane za najlepsze wg organizatora konkursu lub komisji przez niego powołanej. 

10. Nagrody nie można zamienić na ekwiwalent pieniężny.

11, Laureat konkursu, zostanie poinformowany o wygranej drogą mailową, lub w wiadomości prywatnej na fb. Informacja o zwycięzcy wraz ze zwycięskim zdjęciem zostanie opublikowana na blogu Świat Doskonałka i na Facebooku Świat Doskonałka w terminie do 7 dni od dnia zakończenia konkursu.

12. Laureat w ciągu 3 dni od dnia poinformowania go o wygranej będzie zobowiązany przesłać swoje dane osobowe oraz teleadresowe do Organizatora konkursu za pomocą odpowiedzi zwrotnej. W przypadku braku kontaktu Organizator wybierze nowego zwycięzcę.

13.Udział w konkursie, czyli przesłanie zdjęcia wraz z danymi, jest równoznaczne ze złożeniem przez Uczestnika oświadczenia, że zdjęcie konkursowe jest jego autorstwa, nie narusza żadnych praw osób trzecich, w tym majątkowych praw autorskich oraz dóbr osobistych. Uczestnik jednocześnie wyraża zgodę na publikację zdjęcia konkursowego na Facebooku Świat Doskonałka oraz na blogu Świat Doskonałka.

14. Nagrody zostaną wysłane przez Canpol Babies, na terenie Polski.

15. Organizator nie odpowiadają przed osobami trzecimi za treści zgłaszane przez Uczestników. Administratorem danych osobowych Uczestników Konkursu są Organizator I Sponsor nagród.„Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora oraz firmę Canpol Babies ich danych osobowych na potrzeby organizacji konkursu i wysyłki nagród. Dane uzyskane w związku z organizacją konkursu będą wykorzystywane zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (Dz.U.2002.101.926 ze zm.).”

16. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie podczas trwania konkursu.

Życzę wszystkim powodzenia i czekam na Wasze zdjęcia z Waszej dżungli :)

piątek, 14 listopada 2014

Flaszka Doskonała

Ostatnio udało Nam się wziąć udział w projekcie o nazwie Blogosfera Canpol Babies. Z tej też okazji w nasze posiadanie weszły trzy butelki z serii Owoce/ Szczerze napiszę, że jakoś szczególnie w Naszym dotychczasowym życiu butelki Canpol nie zawładnęły szafką gdzie znajduje się zastawa Amelki, gdyż uważałam, że są one kiepskie jakościowo. W tym miejscu chciałabym przeprosić za swoje myślenie, ponieważ jak się okazało butelki z tej kolekcji zaskoczyły mnie już od pierwszych chwil. Butelka wykonana jest z dobrej jakości materiałów, ma fajny wygląd i co najważniejsze smoczek jest przystosowany tak, aby mógł umożliwić karmienie mieszane. Amelka jest już za duża na butelki, chociaż zdarza jej się wypić co nieco jeszcze z flaszki, dlatego jedna została u nas a dwie oddaliśmy kuzynowi Amelki, który nie wyrażał sprzeciwu :)  Powiem, że jestem mile zaskoczona tą serią, która sprawiła, że te butelki są naprawdę godne polecenia. I nie pisze tego, ponieważ butelki dostałam za darmo, ale dlatego, że w Naszych skromnych progach gościło wiele butelek, a te można porównać do butelek różnych innych znanych firm, a są o wiele tańsze i co najważniejsze mają bardzo fajny nadruk, a na innych butelkach tych renomowanych firm zazwyczaj widnieje tylko logo, a tutaj miłe zaskoczenie. Mamy wszystko czego zapragniemy w jednej flaszce: funkcjonalność, bezpieczeństwo i design.


poniedziałek, 10 listopada 2014

Alkohol i ostatnie pożegnanie.


Dzisiejszy temat, nieco odbiega od tematów, które ukazują się na moim blogu, ale listopad to czas refleksji, zadumy i chwila wspomnienia o tych którzy odeszli. Dziś chciałam podzielić się swoim podejściem do Ostatniego Pożegnania i swojego nastawienia do alkoholu obecnego w tak ważnej chwili, której nie powtórzymy, a której możemy żałować. 
Alkohol na chrzcinach, komunii i innych tego typu okazjach strawię, ale nie uszanuje alkoholu na ostatnim  pożegnaniu. Nie! I koniec! Nie wyobrażam sobie iść na pogrzeb bliskiej mi osoby pod wpływem alkoholu. Gardzę osobą która przychodzi żegnać swoja matkę, ojca, ciocie, babcie, dziadka, wujka, męża, żonę, dziecko czy kogokolwiek innego pod wpływem nawet znikomej ilości alkoholu. Rozumiem, że to ciężkie przeżycie i nie każdy potrafi sobie z nim poradzić, ale są inne metody złagodzenia tego bólu, który pozostał po śmierci bliskiej naszemu sercu osoby.  Dla mnie pogrzeb to chwila kiedy możemy wspominać dobre chwile z osobą, która nas opuściła. To moment kiedy moje myśli krążą tylko wokół tej właśnie osoby. Ze względu na szacunek do samego człowieka idę na to ostatnie spotkanie trzeźwa. Jednak kiedy widzę, lub czuję od pogrążonej w żałobie osoby alkohol poprostu zadaje sobie pytanie Co on/ona sobą reprezentuje? Dlaczego w tak ważnej chwili pije znaczące ilości alkoholu i zmienia się o 360 stopni. Dlaczego alkoholik, który ostatni raz w swoim życiu widzi kogoś bliskiego nie potrafi chociaż na godzinę pozostać trzeźwym? Dlaczego taka osoba, nie da innym pożegnać kogoś bliskiego w ciszy i spokoju?Myślę, że w takiej chwili alkohol nie pomoże, tylko wręcz przeciwnie zaszkodzi.  Ostatnie pożegnanie to chwila kiedy możemy   podziękować danej osobie za wszystko co uczyniła, powinniśmy to robić z szacunkiem i zadumą, a nie łykać kieliszek wódki dla ukojenia. Nie będzie drugiej szansy ostatniego pożegnania, jak sama nazwa wskazuje. Nie będzie też można przeprosić tej osoby za swoje zachowanie. Alkohol potrafi zepsuć wszystko, dlatego nie pozwólmy na to aby zepsuł nam ostatnie chwile z bliska nam osobą. Zachowujmy się w tej chwili tak, jakbyśmy sami chcieli być żegnani. Szczerze? Wolałabym nie iść wogóle na ostatnie pożegnanie, niż iść na nie pod wpływem alkoholu. 
Poruszyłam ten temat bo byłam świadkiem ostatnio takiej sytuacji. Jedni usprawiedliwiali inni tak jak ja nie tolerowali. Moim zdaniem nie ma usprawiedliwienia. Każdemu zmarłemu należy się szacunek, a napewno nie będzie miała go osoba z butelka wódki w kieszeni.
Tak samo nie toleruje palenia papierosów na cmentarzu!
Amen.

czwartek, 6 listopada 2014

Poduszki

Poduszki...są one w naszym domu wszędzie. Uwielbiamy je i przede wszystkim maja różne zastosowania. Jedne są dekoracyjne, inne są mile w dotyku, miękkie i fajnie się na nich odpoczywa, jeszcze inne służą nam jako forma zabawy, albo nauki. Chyba w każdym pokoju jest poduszka, nawet w kuchni jakaś się znajdzie. Dziś chciałabym Wam zaprezentować, te, które odgrywają szczególną rolę w życiu Amelki, i które Nasz Doskonałek uwielbia.

Pierwsza, jest z Nami od niedawna, ale trafiła do Nas w odpowiednim momencie, a mianowicie w chwili kiedy Amelka pokochała sowy i uwielbia je naśladować. Od Mrooffka otrzymaliśmy poszewkę, a wkład jakiś znalazł się w domu.


Druga poduszka jest już z Nami dłużej. Jest to poduszka z metkami, które Amelka uwielbiała kiedy była malutka. Z jednej strony są kolorowe lwy z drugiej materiał minky. Teraz służy nam do nauki kolorów Niestety nie pamiętam skąd ją dostaliśmy :(.



Trzecia poduszka to typowy jasiek, który rozgościł się u Amelki  w łóżeczku. Poszewka wykonana z wysokiej jakości bawełny i polaru. Jedynie wkład nam się troszkę "pogródkował", ale to świadczy o tym, że Amelka ją poprostu uwielbia. Poduszka Tuptajace Biedronki.


To takie 3, które są godne polecenia i uwagi. A czy Wy i Wasze pociechy macie poduszkę, która nie opuszcza Was kiedy śpicie, oglądacie TV, czytacie książkę? Ja mam maskotkę, która dostałam na pierwsze walentynki od Taty Doskonałka, która świetnie sprawdza się jako poduszka :-D 

piątek, 24 października 2014

Dziękuję...

Trzy lata małżeństwa to jest mam nadzieje dopiero początek tego co nas czeka.  Znamy sie osiem lat, no prawie 8, a codziennie czuje że odkrywamy o sobie kolejne tajemnice, w końcu gdyby nie ten fakt pewnie byłoby nudno. Pamiętam jak dziś dzień w którym powiedzieliśmy SAKRAMENTALNE TAK. Ten stres, radość, niepewność, miłość, wiele emocji towarzyszyło mi od samego rana. Nie mogłam doczekać się chwili kiedy przyjedzie, spojrzy na mnie i powie" pięknie wyglądasz kochanie" , bo do chwili kiedy mnie nie zobaczył, nie wiedział w jakiej sukni będę i jak będę wyglądać. Ja mimo, że wybierałam z Nim garnitur ( z którym wiąże się wiele historii) i wiedziałam dokładnie jak będzie wyglądać tego dnia, kiedy spojrzałam na niego zobaczyłam ten błysk w oku, którego nie widziałam przez te wcześniejsze lata. Wszystko wyglądało tak jak sobie wymarzyłam i żałuję tylko jednego, że ten dzień bardzo szybko minął, jednak w Naszych sercach zostanie na długo.
Jak świętowaliśmy naszą rocznicę? A wiec nic specjalnego, ale odbijmy w niedziele mam nadzieje. Cieszę się, że tego dnia spędziliśmy ze sobą więcej czasu niż zawsze.  
Mimo tego, że są miedzy nami spory, niedomówienia, cieszę się, że  nie poddajemy się i walczymy o Nasza miłość i Rodzinę, która razem tworzymy. Dlatego dziękuje Ci Kochanie za te piękne 3 lata, mam nadzieje, że to dopiero początek naszej historii, która, z dnia na dzień, będzie nabierała pozytywnych kolorów. 

wtorek, 21 października 2014

Dwie 20

Nie było Nas jakiś czas, ale to z powodów osobistych. Troszke sie przez ten czas wydarzyło, ale dziś skupie sie na dwóch 20 w naszym domu. Pierwsza 20 to ja :-) 12.10 mialam swoje święto i skończyłam 26 lat. Jeszcze nie dawno odliczałam dni do 18 i nie wierzyłam wszystkim Tym ktorzy mówili, że po 18 czas szybciej leci. Dziś sama sie o tym przekonałam i powiem tyle, że nie wiem kiedy uciekło mi 8 lat życia. To były wyjątkowe urodziny, które spędziłam inaczej niż zawsze. A to znaczy, że tego dnia drzwi od domu zostały zamknięte, a Nasza trójka wyemigrowała nad morze uczcić to małe święto i cieszyć sie wspólnie spędzonymi chwilami. Stojąc na piaszczystej plaży żałowałam tylko tego, że nie ma warunków do tego aby rozłożyć koc, wyciągnąć zabawki do piasku i korzystać z słonecznych promieni. Mimo to było cudownie i to był najlepszy prezent jaki mnie spotkał, CHWILE SPĘDZONE Z RODZINĄ. Drugą 20 w Naszym domu jest Amelka, która 12.10 skończyła 20 miesięcy, a ja nie wiem kiedy ten czas zleciał. Przecież jeszcze nie tak dawno siedziała pod moim serduszkiem i świętowała moje 24 urodziny, a dziś jest taka duża i codziennie mnie czymś zaskakuje, a moja miłość i duma nabierają mocy. Próbuje pomału coś komunikować, jednak najlepiej wychodzą jej wyrazy dźwiękonaśladowcze, a kiedy wydaje odgłos psa każdy z uśmiechem na twarzy prosi aby powtórzył. Zaczął jej sie etap wzruszenia i nie ukrywam tego, ze uroczo wyglada kiedy sie wstydzi. Uwielbia chwile spędzone z dziećmi, a także przytulasy i całowanie mamy, co jest najlepszą nagrodą za najwazniejsza role w moim zyciu. Przeszliśmy też ostatnio przez pierwszy w jej życiu katar, a Amelka nauczyła sie smarkać w chusteczkę. Tak więc my 20 ostatnio królowałyśmy w domu i z mojej perspektywy powiem tylko tyle, że w życiu piękne są tylko chwile, które dają pozytywnego kopa na słabsze dni.  

środa, 8 października 2014

Chcę mieć przyjaciela.

Nareszcie doczekałam się chwili, kiedy Doskonałka nie interesuje gryzienie książki, a jej zawartość merytoryczna. Pamiętam jak dziś chwile kiedy próbowałam przeczytać chociaż wers, a moja córka niczym głodomor pałaszowała stronę za stroną. Jak mówią apetyt rośnie w miarę jedzenia , tak też było w tym przypadku. Ale czasy jedzenia książek minęły, chociaż czasami zrobi sobie degustacje, dzisiaj bardziej interesują ją obrazki, a także tekst czytany przez mamę. 
W Naszej biblioteczce dzięki spotkaniu Olsztyńskich Blogerek znalazła się świetna książka pt "Chcę mieć Przyjaciela" Tony Ross wyd. Egmont.   
Kto z Nas nie marzył lub nie marzy o prawdziwym przyjacielu? My dorośli znamy podłą rzeczywistość i to w jaki sposób ludzie traktują innych, tylko jak w delikatny sposób wytłumaczyć małemu dziecku, że to, że ktoś nie chce się z Nami zaprzyjaźnić to nie nasza wina? Tylko tej osoby, która jest zamknięta na nowe znajomości, albo z góry etykietuje drugiego człowieka. Ta książka jest odpowiedzią na to trudne pytanie i pomoże nam przedstawić dziecku świat, który nie do końca jest taki różowy. 
Co mnie urzekło w tej książce? Ilustracje, a także morał opowiadania, które jest krótkie i dziecko się przy nim  nie znudzi. Opowiada ona o dziewczynce i jej pierwszym dniu w szkole. O tym jak pragnie mieć przyjaciela, którego szuka, jednak to nie jest takie proste. O tym, że w tłumie możemy czuć się samotni. Książka ta pokazuje świat oczami dojrzałego dziecka, które mimo niepowodzeń, dalej dąży do celu. W książce świetnie jest ukazany motyw tego, że czasami nie dostrzegamy ludzi wokół siebie, którzy mogą stać się naszymi prawdziwymi przyjaciółmi, a także to jak Nasz wygląd i status społeczny wpływa na to czy ktoś chce z Nami nawiązać znajomość, czy też nie.




Dlaczego postanowiłam napisać kilka słów o tej książce?
Ponieważ ostatnio Amelka wyciąga tylko ją. Nie wiem co ją ciągnie akurat do tej książki, ale myślę, że ilustracje, które nietypowe.